Starachowicki.eu - Informacje
Trzy tygodnie na pustyni
Utworzono: sobota, 04, luty 2012 13:32 Opublikowano Urszula Ołowiak
Marek Tokarski, z Adamem MałyszemWszędzie wciskający się piasek, walka z pustynią, zmęczeniem, ludzkimi słabościami. Z tym wszystkim musiał radzić sobie Marek Tokarski ze Starachowic filmując tegoroczny Rajd Dakar dla Telewizji Polskiej.
Z miejsca na miejsce
Praca na ciągłych obrotach. Mało snu, dużo obowiązków. Tak wyglądał każdy dzień pobytu na rajdzie Dakar. Niewątpliwie była to też ogromna przygoda, którą niejeden z nas chciałby przeżyć.
- Pojechałem tam z kamerą TV Polskiej. Razem z Beatą Sadowską robiliśmy materiał. Kręciliśmy codzienny felieton "Dakar na obcasach", a także część sportową - mówi Marek Tokarski, kamerzysta TVP.
Nad Atlantyk Tokarski dotarł już 31 grudnia.
- Sylwestra spędziliśmy nad morzem, na plaży. Rajd zaczął się 1 stycznia - wspomina.
Tutaj z rajdowcem Krzysztofem HołowczycemPodczas trzy tygodniowego pobytu na pustyni ponad dziesięć razy przemieszczał się z miejsca na miejsce, głównie samolotem wojskowym lub śmigłowcem. Właściwe nie miał żadnego kontaktu z cywilizacją. W ciągu trzech tygodni pobytu na rajdzie tylko trzy razy był w większych miastach.
- Tegoroczny rajd przebiegał przez Argentynę, Chile i Peru. Same przeprawy były ciężkie, procedury otrzymania wizy bardzo trudne - mówi Marek Tokarski.
Pobudka o 5 rano
Każdy dzień zaczynał się tak samo. Trzeba było wstać o 5 rano. Szybka poranna toaleta, coś do zjedzenia i w drogę. Mniej więcej o godz. 10 było się już w wyznaczonym miejscu. Należało najpierw rozbić obóz, a potem już z kamerą w ręku czekać na przyjazd rajdowca. Średnio kilka godzin. Biorąc pod uwagę fakt, że na pustyni nie ma drzewa, pod którym można się ukryć przed słońcem, oczekiwanie nie należało to do przyjemności.
- Dziennie przemieszczaliśmy się ok. 500 do 1000 km. Spaliśmy w małych, jednoosobowych namiotach. Stołówka obozowa była, ale dość prymitywna, bufet samoobsługowy. Jedzenie za to było znakomite, dużo owoców, napoje. Świetnie zorganizowany był też system dostarczania wody i odprowadzania szamb. Strażacy dostarczali płaskie worki, którymi dopompowywano wodę i odbierano nieczystości. Toytoy-e zawsze były utrzymywane w czystości - mówi.
- Na zawodników czekaliśmy zwykle do godz. 13 - 14. Wypatrywaliśmy aż nadjedzie Polak. I tak kilka godzin stało się na słońcu, z kamerą zawieszoną na szyi, która waży ok. 15 kg. Wokół pełno piachu i kamieni, z których wydobywa się pył - opowiada.
Błyskawiczny montaż i wysyłka
Praca przy kręceniu relacji z rajdu Dakar wymagała ciągłego pośpiechu.
- Zawsze był z nami wóz montażowy. Gotowy produkt po łączach satelitarnych wysyłany był do Polski. Z zawodnikami kontakt mieliśmy od mety. Urok polegał właśnie na tym, żeby ich złapać na mecie. Potem zabierało się ich do boksów technicznych i prowadziło rozmowy. Był także czas na przegląd pojazdu - mówi. - Średnio do godz. 23 pracowaliśmy. Jeżeli ktoś na trasie się zakopał i przyjechał później, to i dłużej. Dopiero kiedy opisało się materiał można było iść spać. I rano znowu pobudka o godz. 5 - wspomina nasz kamerzysta.
W nocy też zbytnio się nie pospało, bo wokół słychać było ryk generatorów prądu. Nie ułatwiały też snu skoki temperatury - w dzień upał do 40 stopni, w nocy chłody.
Współpraca zarówno z zawodnikami, takimi jak Hołowczyc, Czachor, jak również z ekipami z różnych krajów układała się znakomicie. Pan Marek miał okazję pojeździć z Hołowczycem po pustyni.
Niezapomniane widoki
Z całą pewnością przelot śmigłowcem nad Andami pozostanie na długo w pamięci Marka Tokarskiego.
- Co trochę widoczne były wulkany pokryte śniegiem, a na dole potworne upały, była okazja do zrobienia wspaniałych zdjęć - wspomina. - Przeżyliśmy też burzę piaskową. Trwała raptem pół godziny. Udało nam się schronić w autokarze. Wszystko latało w powietrzu, napór piachu był ogromny - mówi.
Mile przyjmowani byli także przez miejscową ludność. Specjalnie dla uczestników rajdu organizowali regionalne stoiska, na których można było posmakować przeróżnych potraw i nie tylko.
Do Polski wrócił prosto z Limy 17 stycznia.
Filmy
Najbliższe wydarzenia
| 23 05 2012 Region Żelaza w Muzeum |
| 23 05 2012 Wystawa w Muzeum |
| 24 05 2012 Wystawa w Muzeum |
Pogoda
18°C
Starachowice
Fair
Humidity: 64%
Wind: 14.48 km/h
-
23 May 2012
27°C
13°C
-
24 May 2012
21°C
12°C


