Starachowicki.eu - Informacje
Starachowicki Klub Morsów hartuje ciało i umysł
Utworzono: sobota, 04, luty 2012 07:27 Opublikowano Małgorzata Śpiewak
Sylwestrowa kąpielNie straszna im minusowa temperatura ani lodowata woda. Właśnie wtedy rozbierają się "do rosołu" i wskakują do zimnej wody, by zahartować ciało i pobudzić umysł. - Kąpiel jest najlepsza wówczas, gdy woda ma 2 stopnie Celsjusza, a temperatura powietrza około minus 15 stopni - mówią Jarosław Warszawa i Robert Słoka, członkowie starachowickiego Klubu Morsa Środowiskowego Klubu Sportowego "Wektor".
Starachowicki Klub Morsów "Wektor" działa od 17 listopada 2007 roku. Wtedy też odbyła się pierwsza, inauguracyjna kąpiel. Obecnie co tydzień w zimowych kąpielach bierze udział kilkanaście osób. Najmłodszy "Mors" - Konrad Warszawa ma 10 lat i jest synem jednego z prekursorów morsingu w Starachowicach - Jarosława Warszawy. Najstarszy z członków "Wektora", który nie boi się lodowatej wody to 67-letni Władysław Głowacki.
Czym jest więc tzw. morsowanie? - Jest to krótkotrwałe zanurzanie organizmu w zimnej wodzie, mające na celu pobudzenie go do reakcji obronnej, w wyniku której nabiera się odporności. Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy zimno jest zdrowe. Dlatego warto wiedzieć, że ma ono właściwości przeciwzapalne oraz uśmierzające ból, odmładza i dodaje sił. Jedynymi przeciwwskazaniami jest ciężka niewydolność krążeniowa oraz borelioza.
Bywa, że sezon dla morsingu rozpoczyna się już w październiku. - Praktyki są różne. Czasem kąpiemy się już w październiku. Najdogodniejsze warunki dla naszych kąpieli są wówczas, gdy na dworze jest minus 15 stopni Celsjusza, a woda ma około 2 stopni - mówi Robert Słoka, który do "Morsów" należy od dwóch sezonów.
Co dają kąpiele w zimnej wodzie? - Jest to przede wszystkim forma szczepionki przeciwko grypie. Pomaga uodpornić się na przeziębienia. Jesteśmy na to żywym przykładem - mówi J. Warszawa. - Zdecydowałem się na zażywanie mroźnych kąpieli, ponieważ miałem problem z zatokami, z alergią. Od dwóch sezonów dolegliwości te zniknęły jak ręką odjął. Z kąpieli korzysta także moja żona. Jej problemy natury reumatologicznej również odeszły w niepamięć - opowiada R. Słoka. - Poza tym dowiedziałem się od taty, że mój dziadek, który przebywał czas jakiś w carskiej jeszcze Rosji, również zażywał takich kąpieli. Postanowiłem spróbować - dodaje.
Jak odbywają się zimowe kąpiele? - Rozbieramy się do bielizny. Nakładamy nakrycie głowy. Naszym znakiem rozpoznawczym są właśnie czarne czapki z pomarańczowym pomponem. Są dwa sposoby kąpieli: jeden z nich polega na samym zanurzeniu się w zimnej wody i wyjściu na powierzchnię. Drugi natomiast zakłada wcześniejszą rozgrzewkę, wejście do wody i przebywanie w niej kilka minut - wyjaśnia J. Warszawa.
Obaj panowie uważają, że zażywanie mroźnych kąpieli w pewnym stopniu... uzależnia! - Coś w tym jest. W czasie kąpieli wydzielają się endorfiny, wtedy człowiek staje się odprężony, zrelaksowany. W zasadzie teraz żyjemy od niedzieli do niedzieli... - mówi R. Słoka.
Filmy
Najbliższe wydarzenia
| 23 05 2012 Region Żelaza w Muzeum |
| 23 05 2012 Wystawa w Muzeum |
| 24 05 2012 Wystawa w Muzeum |
Pogoda
18°C
Starachowice
Fair
Humidity: 64%
Wind: 14.48 km/h
-
23 May 2012
27°C
13°C
-
24 May 2012
21°C
12°C


