Rewanż "Golony"
Utworzono: sobota, 04, luty 2012 07:22 Opublikowano Piotr Stańczak
STS przegrał z Karpatami 2:3. Z lewej gracz skarżyszczan Marcin Szumielewicz (nr 10) atakuje w antenkę siatki.Po sześciu tygodniach przerwy drugoligowi siatkarze STS Skarżysko-Kamienna powrócili do własnej hali. Przegrali jednak po tie-breaku z Karpatami Krosno 2:3 i zmniejszyli swe szanse na podium.
Nadzieje wielu kibiców rozbudziło grudniowe zwycięstwo nad liderem, Avią Świdnik w Skarżysku. STS pokonał też dwa tygodnie temu Wisłoka Strzyżów na jego terenie. Wygrana w sobotę z Karpatami Krosno mogła przybliżyć podopiecznych Konrada Korzeniowskiego do trzeciej pozycji w tabeli. Niestety, nasza drużyna nie potrafiła przez całe spotkanie zagrać z taką determinacją i konsekwencją jak choćby ze Świdnikiem.
Mocne otwarcie
Początek pierwszego seta był wyrównany, dopiero od stanu 12:12 skarżyszczanie zaczęli odskakiwać rywalom. Dwa ważne punkty zdobyli po zagrywkach Marcina Szumielewicza. Długo utrzymywali 3-punktową przewagę, w końcówce rozszalał się Patryk Akala. Środkowy STS skutecznie blokował i atakował z krótkiej. Przy stanie 24:19 dla gospodarzy asem serwisowym popisał się Marcin Szumielewicz i tak oto wygraliśmy pierwszą partię. W drugiej zaczęły się kłopoty, bo krośnianie poprawili nieco przyjęcie, dużo kłopotów sprawiała naszym zawodnikom mocna zagrywka Przemysława Brylińskiego. Choć STS prowadził w pewnym momencie 11:9, to jednak potem inicjatywę przejęły Karpaty. Goście uzyskali czteropunktową zaliczkę (17:13, 23:19). W końcówce podopieczni Korzeniowskiego rozpaczliwie walczyli o wyrównanie. Niestety, przegrywając 23:24 stracili szansę - w aut zaatakował Łukasz Staniewski i z wygranego seta cieszyli się przyjezdni.
Nieudany pościg
Nasi zawodnicy mogą mieć duże pretensje do samych siebie o to, że przegrali też trzecią partię. Prowadząc na początku nawet 9:3 nie potrafili utrzymać rytmu gry, pozwolili przeciwnikom wyrównać na 13:13. Wszystko rozegrało się w końcówce. Przy stanie 23:24 żółtą kartkę ujrzał kapitan STS Łukasz Kruk (za krytykowanie decyzji sędziego), to dało punkt Karpatom i zarazem triumf w tym secie. Na szczęście skarżyszczanie pozbierali się i w czwartym secie nie dali przeciwnikom żadnych złudzeń. Prowadzili od początku, dominowali w każdym siatkarskim calu i zdecydowanie wygrali 25:16. Tie-break jednak wyraźnie nie wyszedł naszej drużynie. Od stanu 5:5 częściej zaczęli punktować gracze z Krosna. Nie pomogły przerwy na żądanie, jakie brał Korzeniowski. - Jest przejście i gramy dalej! - motywował swój zespół przy stanie 5:7. Niestety, niewiele to pomogło. Na domiar złego swoje zagrywki popsuli: Kruk, Staniewski i Krystian Lisowski - tu trzy punkty goście zdobyli za darmo... Mimo ambitnej walki do końca przegraliśmy tie-breaka 12:15 i na pocieszenie zdobyliśmy w całym spotkaniu tylko punkt. - Szkoda sytuacji w trzecim secie, nerwowo zareagował nasz kapitan, ale myślę, że sędzia zbyt pochopnie ukarał go żółtą kartką. Mogliśmy wygrać, ale cóż... Nic wielkiego się nie stało. I tak raczej zagramy w play-offach. Na miejsce 2-3 obecnie jeszcze nas nie stać - mówił prezes STS Marian Szcześniak. Chwilę wcześniej wręczał nagrodę dla MVP meczu Marcinowi Golonce, byłego siatkarzowi skarżyskiego klubu, obecnie atakującemu Karpat. - Słabo zagraliśmy w przyjęciu, choć oba zespoły toczyły zaciętą walkę. Przyjechałem do Skarżyska, żeby pokazać co potrafię i myślę, że to się udało - wspominał "Golona", którego latem ubiegłego roku nie chciano ani w STS-ie, ani w Politechnice/Farcie II Kielce, więc teraz bryluje w... Krośnie.
Przed naszym zespołem kolejna dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach, następne spotkanie rozegrają 11 lutego w Kielcach, właśnie z Fartem II.Kolejne we własnej hali dopiero 3 marca z Błękitnymi Ropczyce.
Najbliższe wydarzenia
| 26 05 2012 XI Ogólnopolski Festiwal Zespołów Tanecznych |
Pogoda
18°C
Skarżysko
Fair
Humidity: 64%
Wind: 12.87 km/h
-
23 May 2012
27°C
13°C
-
24 May 2012
21°C
12°C



