„Diamenty warte oszlifowania”
Utworzono: środa, 18, styczeń 2012 14:51 Opublikowano Piotr Stańczak
Jadwiga Laliczyńska - Babczyk (pierwsza z prawej) z SOSW nr 2 oraz jej współpracownicy cieszyli się z uchwały Rady Miasta, która umożliwi utworzenie przedszkola specjalnego dla dzieci chorych na autyzm12 stycznia na długo zapamiętają skarżyscy opiekunowie dzieci, cierpiących na autyzm. Rada Miasta podjęła uchwałę, która umożliwi powołanie przedszkola specjalnego. Opiekę nad nim przejmie Starostwo Powiatowe.
Za przyjęciem uchwały głosowało tego dnia 17 radnych, troje wstrzymało się. Wiadomość tę z wielką radością przyjęli obecni na sesji opiekunowie, od lat zajmujący się dziećmi z problemem autyzmu. Przedszkole będzie funkcjonowało w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 2 przy ulicy Spacerowej. Swoją radością podzieliła się z naszymi czytelnikami Jadwiga Laliczyńska-Babczyk, nauczycielka w SOSW nr 2, konsultant-terapeuta do spraw autyzmu.
Piotr Stańczak, TYGODNIK: Proszę przypomnieć, kiedy narodził się pomysł utworzenia przedszkola specjalnego dla dzieci autystycznych w Skarżysku?
Jadwiga Laliczyńska-Babczyk: - Tuż po tym, gdy w naszym ośrodku powstał zespół wczesnego wspomagania dziecka. Postanowiliśmy wyjść naprzeciw rodzicom, którzy swoje dzieci przysyłają na zajęcia. Do przedszkola specjalnego będą mogły uczęszczać te, które ze względu na swoje specyficzne trudności – charakterystyczne dla autyzmu – nie mogły funkcjonować w przedszkolach integracyjnych. Rodzice takich dzieci szukali miejsca małego, ale przyjaznego, takiego, w którym dzieci mogłyby nabywać kompetencje społeczne, aby potem naturalnie włączać się w nauczanie integracyjne bądź nawet w szkołach masowych.
W tym miejscu może powinniśmy wyjaśnić wielu czytelnikom, na czym polega choroba autyzmu?
- Autyzm jest rozległym, całościowym zaburzeniem rozwoju. Ma on mnóstwo objawów, które nie pozwalają dziecku normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Dziecko autystyczne zupełnie inaczej odbiera świat i postrzega go. Ten świat trzeba inaczej mu pokazywać. Wygląda to tak, jak w starych telewizorach na lampy. Gdy wyłączyło się z niego antenę, obraz niby był na ekranie, ale bardzo mocno zakłócony. Dopiero, gdy włożyliśmy ową antenę, obraz się rozjaśniał. Dzieci z autyzmem mają problemy z komunikacją, nie korzystają z mowy, która ułatwia porozumiewanie się, wyrażenie swoich potrzeb. Trudno jest im zrozumieć, że ktoś inny myśli i czuje inaczej niż oni.
Statystycznie rzecz ujmując – ile dzieci w powiecie skarżyskim cierpi na autyzm?
- Nasz punkt konsultacyjny w SOSW nr 2 opiekuje się obecnie ponad pięćdziesięciorgiem dzieci. Są to nie tylko młodzi mieszkańcy powiatu, ale również i województwa świętokrzyskiego oraz części małopolskiego. Nie ma w Polsce zbyt wielu placówek, które mogłyby się zajmować profesjonalnie takimi dziećmi. Ten problem będzie narastał, w tej chwili na świecie jedno na 150 rodzących się dzieci cierpi na autyzm, co możemy już uznać za epidemię. W wieku przedszkolnym w Skarżysku uczy się ich dwanaście. Za kilka lat może się okazać, że będzie ich niestety dużo więcej.
Łatwo było przekonać radnych do pomysłu tworzenia przedszkola tylko dla dzieci autystycznych?
- Było dość trudne, w ogóle nie jest łatwo zrozumieć problem autyzmu. Tu może częściowo grały jeszcze role inne interesy, niektórzy obawiali się, że zabierzemy dzieci z innych przedszkoli integracyjnych w Skarżysku. Nie chodzi o to. Chcemy dać szansę tym dzieciom, które nie chodzą do żadnych przedszkoli czy szkół, bo ich zaburzenia im na to nie pozwalają. Praca będzie odbywać się najpierw w małych grupach, 2-4-osobowych. Jeśli trafią od razu do dużych skupisk dzieci, mogą tam gdzieś „zginąć”. Chcemy tymczasem dbać o „diamenty, warte oszlifowania”.
Jak będzie funkcjonowało przedszkole od strony organizacyjnej?
- Kierownictwo nad nim będzie sprawować dyrektor SOSW nr 2 Małgorzata Jóźwik-Krzeszowiec. Na pewno zajęcia będą odbywać się w małych grupach. Przewidujemy 40 godzin tygodniowo intensywnej terapii dla dzieci z autyzmem. Duży nacisk będziemy kładli na ustanowienie dróg porozumiewania się z dzieckiem, nad rewolucją ich umysłu. To się udaje. W Polsce jest wiele osób, które po takiej terapii nie korzystają z ośrodków pomocy społecznej, ale są pełnoprawnymi obywatelami i nie wymagają szerokiego wsparcia.
W jaki sposób mogą skontaktować się z wami rodzice dzieci autystycznych, które do tej pory nie uczęszczały do żadnych przedszkoli?
- Od dziesięciu lat organizujemy sesje popularno-naukowe na temat autyzmu. Chcemy, aby jak najwięcej ludzi wiedziało, czym on jest. Autyzmu nie da się leczyć, ale można ułatwić chorym życie. Mieścimy się w SOSW nr 2 przy ul. Spacerowej. Ci, którzy nie mają diagnozy, mogą ją uzyskać w naszym punkcie konsultacyjnym. Potem dzieci, u których zdiagnozowano autyzm mogą starać się o przyjęcie do naszej placówki.
Czy wiąże się to z jakimiś kosztami dla rodziców?
- Absolutnie nie. Dysponujemy zarówno lokalem, jak i wyposażeniem, mamy świetnie wyszkoloną kadrę, docenianą przez naukowców zajmujących się autyzmem. Przedszkole nie będzie osobną wydzieloną jednostką budżetową. Nie chodzi o tworzenie biurokracji. Chcemy pracować dla tych dzieci i umożliwiać im wchodzenie do szerszej grupy społecznej.
Dziękuję za rozmowę.
Najbliższe wydarzenia
| 26 05 2012 XI Ogólnopolski Festiwal Zespołów Tanecznych |
Pogoda
18°C
Skarżysko
Fair
Humidity: 64%
Wind: 11.27 km/h
-
22 May 2012
27°C
14°C
-
23 May 2012
27°C
13°C



